Drukuj

Spółka

 

On pomaga by odeszły,

moje myśli załzawione.

A dogłębnie by nie przeszły,

czuję, trzyma moją stronę.

Gdy się miewa takie plecy,

można jeszcze żyć w radości.

Nie poczynić żadnej hecy,

 oddać dozę swej miłości.

Móc być wszędzie i być nigdzie,

siebie wysłać w tej radości.

A nie dopuść owej spółce,

żeby zgasła w upadłości.

 

                                     mieszkaniec Tomek

Kategoria: Twórczość
Odsłony: 674