Klosz

Dobrze, że jesteście z Nami,

w tym okresie ciężko wszystkim.

Tym z Waszymi staraniami,

przynosicie Nam przebłyski.

 

Tu Mieszkańcy jak pod kloszem,

w Nim jesteśmy, My chronieni.

I mam wszystko, o co proszę,

tylko głupiec, nie doceni.

 

Gdy na Świecie rządzi wirus,

Wy odważnie, razem z Nami.

Tak czas sobie zorganizuj,

byś duchowo się dokarmił.

 

Trzeba okres ten przeczekać,

z samym sobą w czterech  ścianach.

Tak DRANIOWI zabić ćwieka,

 by na końcu pić szampana.

 

Móc dziękować Im na koniec,

za Ich trudy, Ich ryzyko.

Byli z Nami w czasie chronień,

i z rozsądkiem i z logiką.

 

Nie możemy się doczekać,

by wyjść znowu na powietrze.

Chwila bliska czy daleka,

czas już chłonąć dni cieplejsze.

 

Aby Słońca witaminę,

móc przyjmować poprzez skórę.

Mieć wesołą przez to minę,

śmiechem łatać każdą dziurę.

 

Bóg pomoże człowiekowi,

by zadaniu zdołał sprostać.

On na czele Jego stworzeń,

a zwycięstwo to riposta.

 

                            mieszkaniec Tomek